AAA
Szkoła Podstawowa im. Powstańców Wielkopolskich w Pniewach - oddziały gimnazjalne

Patron szkoły

patron.jpg [308x453]

 

„Pytanie, które uporczywie powraca, dotyczy tego co najistotniejsze. Czy człowiek jako człowiek w kontekście postępu (technicznego) staje się lepszy, duchowo dojrzalszy, bardziej świadomy godności swego człowieczeństwa, bardziej odpowiedzialny, bardziej otwarty dla drugich, zwłaszcza dla potrzebujących, dla słabszych, bardziej gotowy świadczyć i nieść pomoc wszystkim?”

 

Jan Paweł II

„Redemptor hominis”

 

              Słowa uczą, przykłady pociągają. Najbardziej pociągają przykładni ludzie. Książka, którą oddajemy do rąk Czytelników jest owocem przemyśleń, rozważań i wspomnień ludzi, dla których śp. Ksiądz Kanonik Marian Maciejewski był szanowanym księdzem, wspaniałym człowiekiem i niekwestionowanym wzorem moralnym. Wartości moralne są wartościami ściśle osobowymi i są najwyższe spośród wszystkich wartości naturalnych. Dobroć, czystość, poszanowanie prawdy, pokora i mądrość stoją ponad kwitnącym zdrowiem, stoją wyżej niż piękno natury i sztuki, niż ład i siła państwa. Takiego wzoru na Patrona szkoły szukała młodzież naszego gimnazjum. Trzy lata pracy zaowocowały trafnym wyborem. Czyż nie jest to znakiem nadziei dla tych, którzy powątpiewają w istnienie autorytetów?

              Życie proponuje nam wiele możliwości, spiesznie podążają ku nam rozliczne ideologie, filozofie, by zaoferować nam swoje odpowiedzi. Zawiedzeni tym targowiskiem idei, szukaliśmy słów najprostszych, szukaliśmy autorytetu, który odsłoni nam całą rzeczywistość i nauczy widzieć to co słuszne, dobre, piękne i szlachetne.

              Ksiądz Kanonik Marian Maciejewski żył wśród nas i żył dla nas. Spotykaliśmy Go , rozmawialiśmy z Nim, wymienialiśmy doświadczenia. Nikt wtedy nie przypuszczał, że za kilka lat zostanie On Patronem pniewskiej szkoły. Pniewy mają już  ulicę Ks. Kanonika Mariana Maciejewskiego a od 25 marca 2004 r. wzbogaciły się o szkołę noszącą imię tak zacnej postaci. Zdajemy sobie sprawę, że być może będziemy jedyną szkołą noszącą Jego imię, ale to nas wyróżnia spośród innych szkół. Budujemy naszą przyszłość od solidnego fundamentu, ucząc się przy tym, że zdobywanie czegoś „na skróty” nie przyniesie tak ogromnej satysfakcji jaką dziś odczuwamy. Jesteśmy dumni, że podjęliśmy się tak trudnego przedsięwzięcia.

              Ksiądz Kanonik często powtarzał: „Wymagaj od swoich uczniów, ale od siebie podwójnie”. Dyrektor szkoły pani Maria Papis na spotkaniu z młodzieżą powiedział jakże mądre słowa: „Wybór Patrona szkoły jest rzeczą bardzo ważną i odpowiedzialną, to wybór nie na dziś, czy jutro, to wybór dla przyszłych pokoleń”.

              Zamysłem naszym jest aby dzieło Księdza Kanonika stało się fundamentem, który nie obsunie się jak piasek, lecz będzie twardą opoką dla przyszłych pokoleń. Potrzebujemy wzoru, aby iść trudnymi ścieżkami naszych czasów. Nasz Patron jest najlepszym wzorem; uczy nas jak mądrze żyć, jak harmonizować swoją wolę z wolą Bożą; uczy poszanowania drugiego człowieka, umiłowania Ojczyzny, pielęgnowania tradycji rodzinnych i lokalnych oraz zamiłowania do nauki.

              „Gdybyśmy Go zrozumieli na ziemi, umarlibyśmy nie ze strachu, ale z miłości”. Słowa proboszcza z Ars Jana Marii Vianney w pełni możemy odnieść do naszego Patrona. Ile buntu było w nas, kiedy Ksiądz Kanonik poruszał w swoich homiliach sprawy polityczne i szczerze mówił prawdę, czasami trudną i nie wygodną. Jednak z perspektywy czasu odczytujemy to jako wielką troskę o losy Polaków, a szczególnie o przyszłość młodego pokolenia. Był proboszczem rozmiłowanym w swojej parafii, potrafił zmieniać nawet duchowy ugór w ogród pełen owoców. Pokornie znosił cierpienia fizyczne, nie użalał się nad sobą. Niewielu wiedziało o tym, że był bardzo chory. Ból znosił w milczeniu. Chcielibyśmy  nauczyć się tej pokory i cierpliwości. Adam Asnyk pisze: „Daremne żale, ból swój niebu trzeba zlecić. A samemu wciąż wytrwale trzeba naprzód iść i świecić.”

              Jesteśmy wdzięczni Księdzu Kanonikowi Marianowi Maciejewskiemu, że „przekazał nam to, co sam otrzymał”. Chcemy w naszym życiu przyjąć za swoje te wartości, które przyświecały naszemu Patronowi.

           

 

Barbara Molik



Tekst pochodzi ze wstępu do książki o Patronie "Przekazałem wam, co sam otrzymałem"