Szkoła Podstawowa im. Powstańców Wielkopolskich w Pniewach - oddziały gimnazjalne

Galeria

Comenius Projekt - the end

Comenius Projekt the end Ostatni raz mieliśmy okazję spotkać się z naszymi zagranicznymi przyjaciółmi. Wyjazd był wspaniały. Powróciliśmy z uśmiechami na twarzach, lecz również z łzami w oczach, że musieliśmy się rozstać. W Osthofen czuliśmy się wspaniale. Wyjechaliśmy z domu o piątej rano, pełni nadziei, że spotka nas coś wyjątkowego. Nasze oczekiwania się sprawdziły. Po około dwunastu godzinach dotarliśmy na miejsce. Następnego dnia zostaliśmy podzieleni na 6 grup. Mogliśmy wybrać: teatr (Ala, Maks), stomp (Agata, Aneta), taniec (Luiza, Ania), żonglerkę (Ola, Sara), pieczenie (Mateusz), pantomina (Marta). Integrowaliśmy się z Włochami i Niemcami. Zabawa była świetna. Po południu zwiedziliśmy muzeum Jana Gutenberga oraz katedrę w Moguncji. Przewodniczka opowiadała bardzo ciekawie, słuchaliśmy z zainteresowaniem. W trzecim dniu przygotowywaliśmy się na sobotni występ. Wszyscy chcieli dobrze wypaść. Później zabrano nas na wycieczkę do Oppenheimu i zaprowadzono do podziemi. Chodziliśmy ciasnymi korytarzami w czerwonych kaskach. Osoba, która nas oprowadzała znała bardzo dobrze język polski. Jej opowieść nas fascynowała i czasami bawiła np. gdy wspomniała o cmentarzu nocników. Ostatniego dnia odbyła się uroczysta gala. Mogliśmy zaprezentować umiejętności, które zdobyliśmy w czwartek i piątek. Plan wyglądał następująco: pantomina, powitanie gości, stomp, żonglerka, piosenka „Born this way” w wykonaniu Oli, piosenka „Imagine” w naszym wykonaniu, sztuka teatralna, taniec, prezentacja przyjaciół z Włoch i wielkie zakończenie. Występy przeplatane były przemówieniami zaproszonych gości: dyrektorów szkół partnerskich, burmistrza miasta Gottaminarda, burmistrza miasta Osthofen oraz pani minister tegoż landu. Pod wieczór udaliśmy się na pożegnalną kolację. Każda potrawa była serwowana z pomidorami. Sobotni wieczór mógłby się ciągnąć w nieskończoność, niestety z bólem serca musieliśmy wracać. Najtrudniej było się pożegnać, łzy nachodziły do oczu, gdy wymawialiśmy słowa bye bye. Wiedzieliśmy, że już się nie spotkamy. Piękna historia związana z Comeniusem się zakończyła. Ala

Ilość zdjęć: 20